preparat moto doktor - wnioski
Patrzysz na archiwalną wersję tematu "preparat moto doktor - wnioski" z forum www.ogloszenia24.home.pl/forum/
Kierowca512
Preparat MOTO DOKTOR ( bez teflonu)

Chciałem tylko napisać tym wszystkim co nijak do tego podchodzą.

Zalałem swój silnik ino zaraz po wymianie oleju a używam oryginalnego GM oplowskiego 15W40, różnica niebywała, silnik naprawdę chodzi dużo ciszej, zupełnie inaczej przyspiesza, o wiele " lepiej mu się jeździ" to takie pierwsze odczucia, bardzo dożo jeżdżę, ale dzień po wlewce Doktora poczułem jak by wstąpiło w niego o wiele więcej mocy.

Pozdrawiam
rox
to znakomicie, przy nastepnej wymianie zobacz co z silnika wyleci. preparaty tego typu to megashit zanieczyszczajacy silnik.. polecam wlac dzien przed sprzedaza auta
Sprocket
to znakomicie, przy nastepnej wymianie zobacz co z silnika wyleci. preparaty tego typu to megashit zanieczyszczajacy silnik.. polecam wlac dzien przed sprzedaza auta


Rozumiem że sam wlewałeś i "coś" z silnika wyleciało czy może gdzieś o tym czytałeś?
staff
zgadzam sie z rox - zaden preparat nie wyremontuje nam silnika, nie zwiększy mocy silnika, takie preparaty powodują jedynie zgęstnienie oleju albo przemianę oleju w żur, który to powoduje ze silnik pracuje ciszej, nie ma zadnych klekotań i dzwonienia w zaworach itp. dzięki temu ma się złudzenie ze silnik ma więcej mocy bo pracuje ciszej - to wszystko na krótką metę bo smarowanie jest wtedy o wiele gorsze. Takie coś to stosuje sie jak sprzedają auto, wtedy praca silnika - jego dzięk dla znawcy są mylne i świadczą o dobrym stanie silnika.
Fotograf
Ja wlałem motodoctora do maluszka i nie było żadnych różnic, a przynajmniej ja takich nie odczułem
marmi
No to gratulacje w laniu takich świństw do asamochodu...... następna wymiana oleju to juz skończy się chyba remontem silnika....

Lepiej o silnik zadbac normalnie a nie lac jakieś środki z temelina...
Kierowca512
spoko, szanuje wasze wypowiedzi, dodam iż na 3.5 litra GM półsyntetyku wlałem 1 puszkę moto doktora 440ml, auto chodzi super extra i ja czuje roznice jak gazuje, inaczej "ryje" w obrotach i jakoś lżej mu się ciągnie.

dziennie robie okolo 100km tazke za 2-3 miesiace wymieniam olej, dam fotki, co wylecialo:) i odpowiem czy mnie remont czekał:) hehe:)

Pozdrawiam:)
!markos
motogowniora leje sie przed sprzedaza jak sie ma zarzniety silnik i ma byc "zadbany, cichutko chodzi, nie pali oleju, regularnie serwisowany.. ale zgubila sie ksiazka serwisowa"

pare slow do ojca prowadzacego: po ch*j to wlales?
Pangrys
Grzeczniej !markos
Chociaż rzeczywiście po kiego grzyba to wlewałeś ???? Ten specyfik jest równie skuteczny jak założenie 30 magnetyzerów a wyrządza więcej szkód niż zalanie diesla benzyną
Tak jak wspomnieli przedmówcy, ten środek jest tylko po to by maskować objawy skatowanego silnika i mimo że silnik chodzi (na słuch ) lepiej , drastycznie spada smarowanie silnika i kłopoty po nim murowane.
Czekam tylko na posty z cyklu ... silnik stanął i nie chodzi ... lub ... strasznie mi rzęzi pod maską , co to może być ?? ...
Teraz będziesz wiedział co ...
Cougar
Ojojoj nawarzyles sobie troche bigosu...jescze ze 3 latka temu jak jezdzilismy z starszym Skodziną 120L ktora miala nastukane 470 000 km przebiegu ale byla igla tzn silnik jak silnik ale nigdy nie byl katowany ani rzniety i zawsze serwisowany taka samo resztaka autka zadbana i wogole...ktos kiedys doradzil starszemu zeby do tak starego silnika zalac doktora i ze mu pomoze....pomoglo....silnik stał sie cichszy i niby bardzej dynamiczny...ale i tez zaczelo sie od nastepnej wymiany oleju Po wymianie oleju jesli ponownie nie wlalo sie motogowna silnik prychal, parskal i niesamowicie wył do tego zaczal sie przegrzewac...efekt tego taki musielismy lac ten shit do silnika jeszcze przez poltora roku (jakies 3 razy byl uzupelniany) a potem Skoda i tak skonczyla na szrocie
!markos
Grzeczniej !markos
sory jak czytam takie rzeczy to inaczej nie potrafie
djroman
A powiedzcie czy podczas zakupu samochodu mozna sprawdzic czy byl lany doktor?? Moze sa jakies sposoby zeby wyeliminiowac "doctor silnik" od dobry silnik??
maly841
a ja mam pytanie ile koni to dało ??? Moze i my zalejemy.
Mag
a ja mam pytanie ile koni to dało ??? Moze i my zalejemy.


Trzeba kupić 3.5 l i wlać zamiast oleju. Potem z 5 l do układu chłodzenia 0,4 l do układu hamulcowego, 2,5 l do zbiornika spryskiwaczy i jakieś 46 l do baku a będzie pewnie z 300 koniaczy hihihihih a samochodzik będzie cały chodził bez żadnych zgrzytów
!markos
a ja mam pytanie ile koni to dało ???
zylion
Titanus
No to już mamy komplet opinii na temat moto doktora a lco myślicie o preparatach dodawanych do paliwa która podobno czyszczą wtryskiwacze??Działa to czy raczej lipton??
stanley
Działa, ale nie ma co przesadzać. Raz na jakiś czas tak dla kosmetyki, a i od razu mówię, że żadne konie nie przybedą po wlaniu tego środka. Co do wlewania motodoktora w celu uzyskania wiekszej mocy, to naprawdę jestem pełen podziwu.
podlez
a lco myślicie o preparatach dodawanych do paliwa która podobno czyszczą wtryskiwacze??Działa to czy raczej lipton??


Ja wlewałem i powiem że działa, tylko najlepiej po takim zabiegu wymienic filtr paliwa. Ten preparat wypłukuje także wszystkie syfy z baku
Ja wlewałem poszke 0,4l na 25 litrów paliwa.
Najlepiej wypalic to paliwo na wyższych obrotach np. jazda po autostradzie ze stałymi obrotami ok 3500/min.
!markos
Najlepiej wypalic to paliwo na wyższych obrotach np. jazda po autostradzie ze stałymi obrotami ok 3500/min
to sa wyzsze obroty?
podlez
w porównaniu do 2000/min to są wyższe.
Patrząc na odcięcie przy ok 6300, 3500/min to ponad 50% więc są wyższe niz niższe
Może byc??
!markos
dla mnie wyzsze to sie zaczynaja przy 6000 kiedy wchodzi VTEC
podlez
dla mnie wyzsze to sie zaczynaja przy 6000 kiedy wchodzi VTEC

Dla kolegi co ma motor Suzuki GSXR750 wyższe obroty zaczynają się przy 10000,
Przy takicj obrotach VTEC może już tylko wyjśc... przez maskę
richie_r
ja wlałem preparat taki do wtrysków do baku w zimie, różnicy ne zauważyłęm, ale myślę że coś tam pomógł. Raz na jakis czas nie zaszkodzi
!markos
Dla kolegi co ma motor Suzuki GSXR750 wyższe obroty zaczynają się przy 10000
no juz nie pierdziel, bo koncza sie przy 13
Kazimierz
Cougar, z tego co piszesz wnioskuję, że według Ciebie ten dodatek skończył Wam silnik. Jeżeli możesz, napisz co Twoim zdaniem mogło zostać uszkodzone w silniku w wyniku zastosowania tego środka.
FajaR
co Twoim zdaniem mogło zostać uszkodzone
Hmmmm... Przeformułuję Twoje pytanie - Co może się stać gdy silnik nie ma smarowania bo "olej" ma konsystencję towotu?
maly841
Kazimierz
!markos
lej sobie co ci sie podoba. widocznie wiekszosc na tym forum lubi miec zdrowy silnik smarowany tym co trzeba, czyli po prostu dobrym olejem wymienianym na tyle czesto, zeby mogl zachowac swoje wlasciwosci.

ps.
dobrze, ze nie doszlismy do superpreparatow, po ktorych z silnika mozna w ogole wylac olej i wszystko jest git...
rox
dobrze, ze nie doszlismy do superpreparatow, po ktorych z silnika mozna w ogole wylac olej i wszystko jest git...
a takie na allegro tez juz widzialem
Mag
przecie to byl zart z mojej strony ;P


Z mojej strony też
!markos
takie na allegro tez juz widzialem
taaa.. odsylam na strone producenta www.p52.com.pl
swego czasu pan producent pojechal mi okrutnie na maila, ze smiem (na innym forum) podwazac dzialanie tego hiperpreparatu..
Kazimierz
No dobrze, ale w dalszym ciągu nikt nie odpowiedział na moje pytanie. Czy nikt nie wie, jakie uszkodzenia rzekomo powodują dodatki do olejów czy też po prostu takie dodatki mają na silnik co najwyżej wpływ obojętny?
Pytam, bo temat mnie interesuje i chciałbym usłyszeć konkrety, a nie stwierdzenia że dodatki są niedobre, bo tak i już.
Wiem z własnego doświadczenia (niezamierzonego), że można przejechać kilkaset kilometrów na oleju pół na pół pomieszanym z wodą prosto z kranu z układu chłodzenia i że silnik jest w stanie to wytrzymać. Dlatego zastanawia mnie to, jak dodatek w ilości 20, 100 czy nawet 200 ml dodany do oleju silnikowego jest w stanie zarżnąć silnik.
Liczę na wypowiedzi osób, które przez dłuższy czas korzystają z takich dodatków, a nie na opinie osób, które coś tam gdzieś słyszały.
FajaR
odsylam na strone producenta www.p52.com.pl
Heheheh, normalnie czary i magia. Najlepiej walnąć laikom kilka ciężko i efektownie brzmiących sformułowań i naród to kupi
brzoza
Mam tu coś lepszego.
Kolega onegdaj posiadał Forda Fiestę dieselka ze wspomaganiem. Udał się do mechanika ponieważ zauważył wyciek oleju hydraulicznego z przekładni kierowniczej spod pierścienia uszczelniającego. Jako, że mechanior chciał zarobić zaproponował koledze wymianę całej kolumny-"bo tego inaczej nie da się naprawić". Kolegę przeraziła cena ( 1/4 wartości auta) więc zrezygnował. Sąsiad polecił mu super preparat do uszczelniania wszystkiego w samochodzie-MOTO DOKTORA. Po uszczelnieniu wszystko się... rozszczelniło (kolumna, przewody, pompa). A że naprawa tego wszystkiego stanowiła by już chyba 1/2 wartości auta-samochód poszedł "na żyletki".
marcowoj
No dobrze, ale w dalszym ciągu nikt nie odpowiedział na moje pytanie. Czy nikt nie wie, jakie uszkodzenia rzekomo powodują dodatki do olejów czy też po prostu takie dodatki mają na silnik co najwyżej wpływ obojętny?
Pytam, bo temat mnie interesuje i chciałbym usłyszeć konkrety, a nie stwierdzenia że dodatki są niedobre, bo tak i już.
Wiem z własnego doświadczenia (niezamierzonego), że można przejechać kilkaset kilometrów na oleju pół na pół pomieszanym z wodą prosto z kranu z układu chłodzenia i że silnik jest w stanie to wytrzymać. Dlatego zastanawia mnie to, jak dodatek w ilości 20, 100 czy nawet 200 ml dodany do oleju silnikowego jest w stanie zarżnąć silnik.
Liczę na wypowiedzi osób, które przez dłuższy czas korzystają z takich dodatków, a nie na opinie osób, które coś tam gdzieś słyszały.

Na to pytanie nikt ci tu nie odpowie bo nikt nie testował i nie badał tych preparatów. A zarzynanie silników to w programie discowery testowali, takich dwóch gości prowadzi program próbowali dolewać róznych substancji do silnika i sprawdzali jak będzie pracował.
Martin
Czy nikt nie wie, jakie uszkodzenia rzekomo powodują dodatki do olejów czy też po prostu takie dodatki mają na silnik co najwyżej wpływ obojętny?


Kazimierz, Kaziu... Gdyby te dodatki były takie super hiper mega skuteczne to producenci olejów silnikowych (np Mobil, Valvoline itd, itp) dawno już by je dolewali już w fabryce

Czy uważasz, że coś za niecałe 50 Polskich
SlawQ
Witam. Ja przyznam sie, że wlałem dodatek do oleju marki Xeramic i ... nie mogę stwierdzić żadnych ubocznych skutków.
Koledzy przede mną roztaczali tu czarne wizje, a nic takiego sie nie stało. Silnik sie nie zatarł i pracuje cały czas normalnie.
Ale od początku. Preparat wlałem do auta, przy przebiegu ok. 43kkm, w miedzy czasie miałem trzy wymiany oleju( obecnie 83kkm) i za każdym razem nie dolałem podczas całego okresu eksploatacji oleju ani kropli oleju, a na bagnecie również nie ubyło nawet milimetra.
Dopiero teraz, czyli po przejechaniu na praparacie 40kkm, zauważyłem ubytek na bagnecie o 1 kreske po przejechaniu od wymiany ok. 10kkm. Dodam jeszcze że przedtem lałem Mobil 5W50, ale na tym oleju dzwonił mi łańcuch rozrządu dlatego zmieniłem na Castrol Magnatec 5W40 lub 30 C3.
Ocene pozostawiam dla Was, bo każdy sobie z tego wyciagnie wnioski sam dla siebie.
Od siebie jedynie dodam, że napewno żadnego moto doktora bym nie wlał, a tylko sprawdzony środek.
!markos
Preparat wlałem do auta, przy przebiegu ok. 43kkm
powiem brzydko - stuknij sie w leb. dobrze, ze od nowosci nie wlewales

ps.
co ma lancuch rozrzadu do rodzaju stosowanego oleju?
Kazimierz
Kazimierz, Kaziu... Gdyby te dodatki były takie super hiper mega skuteczne to producenci olejów silnikowych (np Mobil, Valvoline itd, itp) dawno już by je dolewali już w fabryce

Czy uważasz, że coś za niecałe 50 Polskich
stanley
Polecam lekturę ostatniego numeru Motor-u. tam jest wszystko wyjaśnione Jaki olej lać, jakie zadanie ma olej w silniku i jest rowniez wzmianka o dodatkach silnikowych. Mysle ,że artykuł ten rozwieje watpiliwości niektórych osób, a nawet może rozczaruje.
pozdrawiam
FajaR
Gdybyś miał towot zamiast oleju
!markos
akurat co leja w f1 to zwykly smiertelnik nigdy sie nie dowie
FajaR
akurat co leja w f1 to zwykly smiertelnik nigdy sie nie dowie
Heh, spokojnie się dowiemy tylko że pewnie pare lat to potrwa
F1 to nie sztuka dla sztuki tylko business. Co się sprawdza za kilka lat trafia na rynek z odpowiednią ceną (a w F1 lata kolejna generacja).
Ale na 100% taki produkt nie będzie pochodził z "ChyHyMoi Industries"
Kazimierz
Sorki Kazimierz, nie chcę Cię gnębić "dla idei" ale zacznij czytać dokładnie (ze zrozumieniem byłoby jeszcze fajniej).
1. Z oleju nigdy nie będzie towot - to była przenośnia - towot=b.gęsty olej

Przenośnia... Po co więc te przenośnie, skoro pytam o konkrety?

2. Olejów tak łatwo nie "uwodnisz" - jak się uprzesz to zrobisz mniej lub bardziej trwałą emulsję. Możesz je uwodornić - w przypadku olejów nienasyconych - wiązania się wysycają i twardnieją ale przy olejach mineralnych (15W40 jak w temacie) myślę że raczej chodzi o polimeryzację i zwiększenie lepkości - tu też była przenośnia mająca pokazać że wystarczy buteleczka g... żeby zniszczyć dużą butlę dobrego płynu (wszystko jedno czy to olej silnikowy, przekładniowy czy jakiś inny, dowolnie przez Ciebie wybrany płyn)

Ech... Tak więc po dodaniu takiego środka wszystko jest w porządku, silnik lepiej pracuje, mniejsze spalanie, itd., a po jakimś czasie dodatek zaczyna niszczyć silnik? Dajcie spokój.

Do myślenia - skoro te dodatki to takie cudo to czemu nie zalewają taką magią silników czy przekładni na "Dakarze" czy jeszcze lepiej w F1 - tam przecież silniki są "ociupinkę" bardziej wysilone i pracują w cięższych warunkach a wytrzymałość na przegrzanie czy obciążenia czasami decyduje o przeżyciu (w tych przypadkach wydatki w praktyce się nie liczą)?

Daj spokój - chyba że to kolejna przenośnia, bo chyba sam nie wierzysz w to, że na Dakarze czy w F1 używają sklepowych olejów, smarów czy płynów chłodzących.
!markos
ziom.. juz ci napisalismy, ze mozesz sobie lac co tylko ci sie podoba.. jak dla mnie to mozesz nasikac do baku, a zamiast oleju wlac sok pomaranczowy z najblizszego spozywczaka. tez bedzie git.
remo
Ja tam moto doktora osobiście bym żadnego nie wlał, jednak argument, który już kilka razy się tu przewinął, że skoro coś jest takie super, to dlaczego producenci już tego nie stosują, jest moim zdaniem do bani.
Podjeżdżacie sobie np. na stację shell czy jakąkolwiek inną markową, której paliwo, jak zapewnia każdy producent, w wystarczającym stopniu smaruje, napędza, czyści i co tam jeszcze, a na półce swoją drogą macie cały zestaw przeróżnych środków: a to usuwających wodę z paliwa, a to czyszczących wtryski etc., do wyboru do koloru.
No to po cholerę taki shell czy inne BP robi takie rzeczy? czemu od razu nie wleje tego do paliwa, jak jest potrzebne? A jeśli nie jest, to po kiego grzyba produkują dodatki do paliwa?
I na koniec: w zasadzie zgadzam się z Kazimierzem, że jednak nikt mu tu w sumie na pytanie nie odpowiedział...
Martin
Pan Auto był chory i leżał w łóżeczku.
I wpadł MotoDoktor
"Co ci jest, wózeczku?"

"Ach kiepsko doktorze, trzeba mi pomocy:
prycham, dymię, gasnę,
rano, za dnia, w nocy.

Mam jakieś przedmuchy, czuję jakieś luzy,
chyba sie szykuje
remont całkiem duży"

"Nie martw się kolego, problem jest to częsty:
silniczek w agonii,
lecz ja jestem gęsty

zaraz Cię zaleję i znów zaczniesz brykać,
pozazdrości mocy
Ci niejedna bryka"

I razem z doktorem wykoncypowali:
Doktor - do oleju,
Auto ma odpalić

I po chwili pracy wszystko się naprawi,
Luzy się skasują,
Kompresja pojawi

Lecz się na nic zdały Doktorowe gadki,
Doktor, jak się rozgrzał,
stał się bardzo rzadki.

Z uszczelnienia nici, więc się Pan Mechanik
zabrał do roboty
i silnik naprawił.

Nic mu nie dolewał, lecz wyjął wnętrzności,
zużyte wymienił
(były "od nowości").

Słysząc o doktorze Mechanik zaś prycha:
"Panie, bo to takie
pudrowanie syfa".
remo
Dobre:) I pewnie bardzo, bardzo prawdziwe
Kazimierz
Martin, bez urazy, ale ten wierszyk nie wniósł niczego do dyskusji.

Wszelkie dodatki powinno się stosować w przypadku sprawnego silnika. Nie wiem dlaczego wszyscy rzekomi przeciwnicy dodatków nie mogą tego zrozumieć. Jaki sens ma stosowanie dodatku do silnika, który już jest na skończeniu?

To tak samo jak na przykład z drzewkiem. Zasadzisz sobie na przykład jabłonkę i jeżeli na tym Twoje zaangażowanie się skończy, to drzewko pewnie będzie rosło i jakieś tam jabłuszka będzie rodzić. Ale jeżeli regularnie będziesz przycinał gałązki, robił opryski, dawał odpowiednie nawozy, podlewał w razie konieczności to jest jasne, że drzewo będzie dawać więcej owoców i lepszych owoców, będzie dłużej żyło i dłużej owocowało niż to pierwsze. To jest oczywiste.

Można powiedzieć, że przeciwnicy dodatków twierdzą, że w technologii materiałowej nie występuje żaden postęp, że prawdopodobnie samochody do końca świata będą napędzane takimi samymi silnikami, takim samym paliwem, że będziemy wlewać takie same oleje jak dzisiaj - co oczywiście jest nieprawdą.

Argumenty o tym, że gdyby istniały "działające" dodatki do olejów silnikowych, to producenci by je dodawali na etapie produkcji, jest moim zdaniem delikatnie mówiąc naiwne. Powody są co najmniej dwa. Po pierwsze ceny olejów z dodatkami byłyby pewnie kilkadziesiąt procent wyższe, a po drugie drastycznie spadłoby zużycie oleju, a co za tym idzie, zapotrzebowanie na niego na rynkach, co z kolei przełożyłoby się na spadek zysków całego przemysłu petrochemicznego. Pomyślcie sobie, co by się stało w skali świata, gdyby kierowcy zaczęli kupować olej droższy o np. 30%, ale na którym mogliby przejechać np. 25,000 km. Proste? A jeżeli silnik zaprojektowany do eksploatacji na tradycyjnym oleju na dystans 300,000km na oleju z dodatkiem nadal pracowałby po przejechaniu 500,000km? Proste?
rox
Kazimierz, napisze tylko ze to co napisales to gowno prawda, twoje osobiste domysly i zapewnienia sprzedawcow z allegro.. za moim zdaniem stoja wyniki testow. co stoi za twoim? lol a wierszyk Martina jest w pyte utrafiony i prawdziwy do bolu, + za talent
Mag
To tak samo jak na przykład z drzewkiem. Zasadzisz sobie na przykład jabłonkę i jeżeli na tym Twoje zaangażowanie się skończy, to drzewko pewnie będzie rosło i jakieś tam jabłuszka będzie rodzić. Ale jeżeli regularnie będziesz przycinał gałązki, robił opryski, dawał odpowiednie nawozy, podlewał w razie konieczności to jest jasne, że drzewo będzie dawać więcej owoców i lepszych owoców, będzie dłużej żyło i dłużej owocowało niż to pierwsze. To jest oczywiste.


Drzewko I - kupujesz samochód i jeździsz, aż się rozkraczy.
Drzewko II - kupujesz samochód, jeździsz i wymieniasz wszystko co trzeba, ile trzeba i kiedy trzeba (bez dodawania czegokolwiek). Wielu ci tutaj powie, że taki samochód pojeździ setki tysięcy kilometrów - i to jest normalna eksploatacja samochodu.

Cudowne dodatki są po to aby je kupować i zasilać kasę producentów. I to by było moim zdaniem na tyle
Sprocket
Kazimierz, napisze tylko ze to co napisales to gowno prawda, twoje osobiste domysly i zapewnienia sprzedawcow z allegro.. za moim zdaniem stoja wyniki testow. co stoi za twoim? lol a wierszyk Martina jest w pyte utrafiony i prawdziwy do bolu, + za talent

"

Takie gadanie do niczego nie prowadzi. Moim zdaniem jakiekolwiek testy o których dowiadujemy się w mediach są niewiele warte - rację ma ten kto więcej testerom zapłaci lub na czyich usługach pracują. Mówisz o testach - wlewałeś ten środek do auta i coś się z nim stało czy to opinia kolegi kolegi bo takie opinie to o kant dupy potłuc.
Proponuje też zapoznać się z teorią która jest faktem -w każdej dziedzinie życia produkty są tak konstruowane aby się psuły po określonym czasie pracy. Urządzenia elektryczne mają wbudowany fabryczny karb w przewodzie zasilającym który po x wygięciach pęka(na zachodzie kupuje się nowy sprzęt u nas rozkręca i podłącza na "krótko" min. dlatego nasza gospodarka dalej kuleje). Firmom nie opłaca się produkować rzeczy wiecznych bo na tym "gówno " zarobią ( to fakty a nie "domysły" zwykłe prawa rynku) dlaczego podobnie nie miało by być w przypadku płynów silnikowych. Niestety jesteśmy na każdym kroku "oszukiwani". Głupie maszynki do golenia mogą być trwalsze po dodaniu do stopu z którego wykonuje się ostrza składnika utwardzającego i to niewielkim kosztem ale po co?? Czy wówczas producent maszynek by na tym zarobił?? One mają się szybko tępić a ty masz je regularnie i szybko wymieniać Sorka za off topic.

Co do dodatków to nigdy nie testowałem w aucie i szczerze powiem że nie zamierzam.
Regularna wymiana oleju i części to podstawa.
Pozdrawiam
Kazimierz
Kazimierz, napisze tylko ze to co napisales to gowno prawda, twoje osobiste domysly i zapewnienia sprzedawcow z allegro.. za moim zdaniem stoja wyniki testow. co stoi za twoim? lol a wierszyk Martina jest w pyte utrafiony i prawdziwy do bolu, + za talent

Rox, co to za słownictwo?
rox
Rox, co to za słownictwo?
eot.
Staneq
!markos
rox, wstydz sie za to gowno, nie wolno tak brzydko mowic!
rox
rox, wstydz sie za to gowno, nie wolno tak brzydko mowic!
wstydze sie, jak maly piesek
!markos
no! chociaz tyle dobrze, ze widzisz swoje winy
Kazimierz
to znakomicie, przy nastepnej wymianie zobacz co z silnika wyleci. preparaty tego typu to megashit zanieczyszczajacy silnik (...)

Rox, przeczytaj to:
Oil Treatment
Poprawia stan zużytych silników.
Dymienie, spadek ciśnienia sprężania, spadek mocy, przedmuchy gazu spalania do skrzyni korbowej oraz hałaśliwa praca są oznaką silnika znajdującego się w złym stanie technicznym. Valvoline Oil Treatment pomaga wyeliminować te problemy poprzez specjalne dodatki zwiększające gęstość oleju oraz jego wskaźnik lepkości. Ponadto preparat zawiera dodatki zmniejszające tarcie między ruchomymi częściami silnika oraz chroni przed nadmiernym obciążeniem. Zaleca się stosowanie przy każdej wymianie oleju dodając do świeżego oleju. Odpowiedni dla silników diesla jak i benzynowych.

Oil Treatment:
- Zmniejsza zużycie oleju
- Zmniejsza dymienie i emisję gazów
- Może być stosowany ze wszystkimi typami olejów silnikowych
- Zmniejsza tarcie wewnętrzne
- Poprawia uszczelnienie skojarzenia pierścień-cylinder

To tylko jeden z opisów. Wiesz skąd pochodzi? Ze strony sklepu internetowego, który zajmuje się sprzedażą tych, jak mówisz, megashitów. A link do tej strony znajduje się w Twoim profilu.
remo
Kazimierz się zawziął... I dobrze, nie można się poddawać
No proszę, i to dodatek firmy Valvoline... I co rox na to?
!markos
czy to, ze valvoline wie o tym, ze baran jeden z drugim bedzie to kupowal nie wystarczy do tego, zeby cos takiego wyprodukowac i zarobic na tym kupe szmalu? rownie dobrze moglby to byc produkt mobila, castrola, elfa czy shella. ci przynajmniej wprost pisza co ten srodek tak na prawde robi - zwieksza gestosc oleju.

tyle, ze jedni pozostana przy dobrym, czystym oleju, inni doleja sobie tego gowna i beda szczesliwi. proste jak budowa cepa, czy jak kto woli - mlotka.
FajaR
To że coś się sprzedaje nie znaczy że działa (Valvoline - może choć nie psuje). W magnetyzery też wierzycie?
To proszę linkę podaną przez Martin'a w innym dziale żebyście nie musieli jej szukać Klik
!markos
a tak w ogole to po co kazio i reszta zwolennikow walczy o slusznosc sprawy i przekonuje, ze to fajne i dziala? jak takie fajne to lejcie ile wlezie, nikt wam nie bedzie zabranial. nam sie nie podoba, uwazamy, ze nie dziala i nie bedziemy dolewac nawet jak zrobi to motul
Martin
rox
To tylko jeden z opisów. Wiesz skąd pochodzi? Ze strony sklepu internetowego, który zajmuje się sprzedażą tych, jak mówisz, megashitów. A link do tej strony znajduje się w Twoim profilu.
wiem skad pochodzi bo sam robilem te strone i to jest megashit, tyle ze produkcji valvoline. nie bede powtarzal tego co napisal !markos bo ma 120% racji i napisal wszystko co jest w tym temacie do napisania..

ps. jak chcesz to dam ci 15% znizki na te dodatki
remo
!markos
no w koncu z czegos trzeba zyc, nie? a skoro ludzie to kupuja.. to jak tu tego nie wykorzystac? wyprodukowac, zrobic jakis marketing i pchac w kazdej ilosci!
rox
No to niefajnie. A jakby jakiś jeleń przyszedł do ciebie i miał wątpliwości, czy kupić czy nie, bo gdzieś słyszał, że to szmelc, ale koledzy doradzają, żeby wlać, też byś mu dał zniżkę i jeszcze to gówno wcisnął?
nigdy nikomu nie polecalem i polecac nie bede. ale jak ktos ma ochote kupic to prosze bardzo.
Kazimierz
wiem skad pochodzi bo sam robilem te strone i to jest megashit, tyle ze produkcji valvoline. nie bede powtarzal tego co napisal !markos bo ma 120% racji i napisal wszystko co jest w tym temacie do napisania..

ps. jak chcesz to dam ci 15% znizki na te dodatki

To taki z ciebie "fachowiec"...
Mam nadzieję, że działa opcja "ignoruj" i że już nie będę miał okazji czytać wypocin twoich i markosa.
Martin
Mam nadzieję, że działa opcja "ignoruj" i że już nie będę miał okazji czytać wypocin twoich i markosa.

Kazimierz, traktuj sobie co chcesz, ale forum jest do wyrażania poglądów i opini.. wcale nie musicie z markosem i rox'em dochodzić do jakiegokolwiek konsensusu, bo jak ktoś powiedział, opinia jest jak bałwan jestem - każdy ma własą...

Oni Ci to odradzają, pod czym ja także sie dopisuje...
Nikt nikomu tu nie nakazuje niczego robić - Twój samochód - rób z nim co chcesz... Tylko później nie płacz bo powiemy Ci - a nie mówiliśmy?

Jak masz chęć to wlać sobie do baku to lej i tyle w tym temacie.
Nawet będziemy Ci bardzo wdzięczni, jak pojezdzisz i opiszesz jakie są skutki, czy silnik będzie działać prawidłowo przy następnej wymianie oleju kiedy nie dodasz cudownego motogónwiora...

Pozdro!

Ps. Peace Meeen ;-)
Staneq
@Kazik przyznaj ze jestes przedstawicielem handlowym i sprzedajesz ten "cud" motorozyzacji... tu chyba jak widzisz nikogo nie przekonasz to tego...

tak sie przygladam temu watkowi i chyba sam zaczne sprzedawac rozne badziewia na allegro bo az dziw bierze ze sa ludzie ktorym wystarczy napisac troche bzdur, umiescic logo jakiejs firmy i mozna trzepac na tym pieniadze...

powiem tak ze politechnika oraz godziny na hamowni silnikowej (przy pracy mgr) nauczyly mnie jednego ze bez dziesiatek pomiarow i badan..to opisy typu "super"/"doktor" etc mozna sobie wsadzic...

i dlatego bede anty na strumienice, magnetyzery, doktory i inny szit sprzedawny naiwniakom glownie na allegro..a moje zdanie popieram tym ze wszelkie fachowe badnia nt powyzszych urzadzen/specyfikow potwierdzaja jedno: ze to nic nie warte..

ale jak ktos chce i ma mu to poprawic nastroj to prosze bardzo...

@mod /Pangrys ;-)
pownienes juz zamknac ten topic badz przeniesc do innego dzialu..bo to juz nie ma sensu daleszego bytu w technicznym ;-)
Kazimierz
Staneq
na szybko wystarczy wejdz na strony producentow olejow chociazby elf, castrol.. etc nie zreszta widze ze nie ma co z toba polemizowac b o i tak jestes utwierdzony w swoim przekonaniu...

musial bym poszukac fotek uszczelek i pierscieni po takich cudownych zabiegach ale nie umie znalez teraz linka
rox
rox oficjalnie odradza i bluzga na to od najgorszych a z drugiej strony tym handluje i pewnie zachwala wszystkim, którzy tylko mu za to zapłacą. Odnoszę wrażenie, że jego postępowanie jest przez Was znacznie lepiej tolerowane, niż moje zdanie, jakie wyraziłem w kwestii dodatków.
rox nigdy nie prowadzil sklepu ani nie handlowal czymkolwiek. rox nie ma stycznosci z klientami agloprimy ani rzadnego innego sklepu, co za tym idzie nikomu niczego nie zachwala. rox jest informatykiem i robi strony www na zlecenie. to po pierwsze.

po drugie to nie widze nic zlego w sprzedazy markowych produktow, nawet jesli sa gowno warte. to producent gwarantuje jego skutecznosc a nie sprzedawca. w dobrze zaopatrzonym sklepie musza byc zarowno drogie oleje najlepszych firm jak i najpodlejsze dodatki, w mysl zasady "co kto lubi". nikt nikomu nic na sile nie wciska, i nikt ze sprzedawcow nie bierze rzadnej odpowiedzialnosci za skutki stosowania jakichkolwiek srodkow.

i po trzecie, juz ostatnie: jesli nie posiadasz rzadnej wiedzy na dany temat to przyjmij z pokora slowa madrzejszych. jesli sie z nimi nie zgadzasz to podaj swoje argumenty, dowody, wyniki badan.. cokolwiek zeby potwierdzic swoja racje. to jest podstawa do dalszej polemiki. a z takimi argumentami z jakimi wyskakujesz to penis nie dyskusja jest, i nie oczekuj ode mnie ze bede te pierdoly bral na powaznie i staral sie do nich ustosunkowywac

tak wiec Kaziu, wyjdz sobie na spacer, ochlon troche, wroc jak zmadrzejesz, a przy okazji naucz sie czytac ze zrozumieniem.

temat faktycznie nadaje sie do zamkniecia
!markos
z takimi argumentami z jakimi wyskakujesz to penis nie dyskusja jest
i znowu to twoje slownictwo z meliny.. wstyd!
Nolack
Z puktu widzenia człowieka z branzy chemicznej i producenta innych środów chemicznych :
1 zadna firma robiąca doatki nie zroibi produktu nie kompatybilnego z olejami dostepnymi na rynku w wyniku czego po dodadaniu róznego dodatku drastycznie zmienia sie własciwości produktu bazowego( oleju)
2 żaden dodatek nie moze w drastyczny sposób nie moze zmienic własciwosci oleju i doprowadzic do uszkodzenia czesci mechanicznych silnika poniewaz jest to w łatwy sposób do udowadnienia
3Dodatki do olejów modyfikuja w pewien sposób lepkość , penetracje i cechy włąściwości chemicznych na tzw części miekkie układu ale jak wszyscy wiemy sa to części szybko zuzywalne
takze dodatki sa tylko poto aby w kulturalny sposób wyciagnac kase bo przecierz kto nie zadba o samochód swoje oczko w głowie
Kazimierz
Z puktu widzenia człowieka z branzy chemicznej i producenta innych środów chemicznych : (...)
2 żaden dodatek nie moze w drastyczny sposób nie moze zmienic własciwosci oleju i doprowadzic do uszkodzenia czesci mechanicznych silnika poniewaz jest to w łatwy sposób do udowadnienia

No, w końcu ktoś powiedział coś istotnego.
Gdyby dodatki miały zarzynać silniki, jak twierdzą ci, co rzekomo się znają, rocznie w Polsce co najmniej kilkadziesiąt tysięcy silników lądowałoby na złomisku lub nadawałoby się do kapitalnego remontu. Gdyby tak się działo, to z pewnością w wątku pojawiłoby się już co najmniej kilkanaście wypowiedzi osób, które przewiozły się na dodatkach. A ja niczego takiego nie widzę.
A poza tym jeżeli cała wiedza "fachowców" opiera się na gdybaniach i przypuszczeniach dotyczących środków za 15 czy 20 zł, to tak naprawdę "fachowcy" od dodatków widzą tylko fragment rzeczywistości. Tak więc panowie "fachowcy", może napiszecie coś o dodatkach z przedziału cen 200 - 300 złotych. Skoro jesteście w temacie, to nie powinno wam to sprawić problemu. Tylko proszę o konkrety, bo tych jak na razie jest jak na lekarstwo.
!markos
ale jaka znowu polemika? czlowieku! wlewaj sobie co tylko ci sie podoba! tu nie ma zadnych fachowcow, po prostu my tego gowna wlewac nie bedziemy ani do silnika, ani do gardla, ani nigdzie indziej! a ty je sobie mozesz wpuscic nawet do ucha jesli tylko masz ochote.

lej ile wlezie i odczep sie w koncu, bo upierdliwy jestes gorzej niz jakas stara baba
rox
Masz rację, że polemika w takiej sytuacji jest trudna, skoro was, fachowców jest tylu, a żaden nie potrafi podać konkretów w temacie.
bo fachowcy nie beda ulatwiac ci roboty i za ciebie przekopywac internet. ja nie jeden atrykul i wynik testow widzialem, i gdybys zadal sobie troche trudu to tez bys znalazl. natomiast na poparcie twojej teorii o dobroczynnym wplywie na silnik owych dodatkow nie widzialem nic.

wlewajac dodatek do oleju ktory z fabryki wychodzi ze zgodnoscia klasowa/jakosciowa robisz sobie betaeksperyment o penis wie jakich wlasciwosciach. po zalaniu na bank nie jest to juz sae 10w40 tylko "twojanorma twojacyfraWtwojacyfra." i nie dojdziesz co to tak naprawde jest, za to na bank nie jest to cos co zaleca producent silnika, a co za tym idzie warunki pracy silnika sa inne (niepoprawne, nieprawidlowe, nazwijcie jak chcecie) niz zalecane. co to oznacza? ze zuzycie silnika jest szybsze. poilecam jeszcze wykonac telefon do aso i zapytac jak ma sie kwestia gwarancji na silnik po zalaniu motolekarza.. zeby nie bylo - ja juz odpowiedz aso znam, ale niedowiarki i tak mi nie uwierza
Staneq
...i gdybys zadal sobie troche trudu to tez bys znalazl...:

ja tylko dodam ze wystarczy jakbys wszedl na str www producentow ktorych podalem to cos bys mogl sobie w temacie poczytac

dla mnie EOT... skoro nie potrafisz nawet czytac ze zrozumieniem to dla mnie dyskusja konczy sie na tym poscie..
Rozrząd w corsie-wymiana-własne wnioski - oraz prośba o p
Alex C. feat. Y-Ass - Doktorspiele (Maxi Single)
Sunrise Festival 2005 Sobota Mainstage Vol.5 - Johan Gielen
  • ugoda przekaznik
  • podstrona;44640
  • bialystok zakopane busy
  • radio seka pl
  • pogodan na sierpien
  • rekrutacja na Medyczny Uniwersytet Łódzki
  • czy tampony maja date ważności
  • kodek h264 fourcc
  • Tino Rossi mp3
  • Pakiet wypowiedzi z for internetowych :: Index